yarglet blog

Twój nowy blog

puk.puk

1 komentarz

Czy ktoś tu jeszcze wchodzi?

Sentymentalna noc. Brak ochoty na sen.

To jak? Zjawia się tu kto?

[.]

Brak komentarzy

can you rise from the dirt
can you love like you’ve never been hurt
if you’ve been hurt
can you still believe
can you set your spirit free

nocą nachodzą mnie dziwne klimaty.

Poza tym – nie chcę, żeby mi bloga usunęli… ;)

Ja ciąge chcę mieć wszystko pod kontrolą. Nawet chaos musi być ujarzmiony tak, by był kontrolowanym, ale nadal chaosem.

Stąd też w mojej głowie pewnie te wszystkie historie. Ich nieznośnie wielka ilość. I natężene ich powstawanie wtedy, kiedy dociera do mnie, że czegoś nie kontroluję.

Nie cierpię braku możliwości kontroli WSZYSTKIEGO. Ale te historie… Drugie życie.

W myślach mogę kontrolować nawet katastrofę.

Przyjaźń

Brak komentarzy

Ja, Xen i Bobo

Ja i Xen rozmawiamy, Bobo słucha.

Ja: Gówno mnie obchodzą ludzie!
Xen: Jesteś egoistą.
Ja: Jestem socjopatą!
Xen: To spierdalaj!

Bobo
: Szkoda że tego nie nagrywam…

Dobrze mieć przyjaciół! :)

Inaczej

1 komentarz

Cóż tu dużo mówić, Panie Y. Jest Pan popierdolony. I to zdrowo. A właściwie niezdrowo i powinien Pan zasięgnąć porady specjalisty np. na Lenartowicza 14.

Bo tu już nie chodzi o neurozy… Chodzi o Wrażenie. O Wrażenie, że MOJE życie powinno wyglądać zupełnie INACZEJ.

Ale, KURWA, zawsze będzie jakieś INACZEJ!

Dupa, dupa, dupa, dupa

Są takie chwile, że człowiek zaczyna wątpić w siebie i swoje wybory.

Zaczyna wątpić, że da radę. Z czymkolwiek.

Może i mam nerwicę. Ale…

mam kryzys.

Gdzieś mi wysztko z głowy i sprzed oczu [wyobraźni też] ucieka.

Bo w kawałkach wszystko wygląda całkiem nieźle.

Ale nie umiem tego wszystkiego posklejać w całość.

dupa

Dziś skończyłem wreszcie [po latach] czytać „13 bajek z królestwa Lailonii” Leszka Kołakowskiego [dlaczego mi tak długo zeszło to już inna historia i nie będziemy się nią tutaj zajmować].

Owaszem – genialne. Ale w wydaniu, w którego posiadaniu jestem, a raczej – chciałem powiedzieć, tj. napisać – które w mym posiadaniu jest, zamieszczono również „Cztery bajki o identyczności”. I rzec muszę, że „Wojna u Lemurów” to jeden z najbardziej pouczających tekstów, jakie czytałem. I proszę mi tu go nie spłaszczać do obrazu stosunków międzyludzkich. Ponieważ nie będę opowiadania tu przytaczał, zalecam zapoznanie się z tekstem.

Zdradzę jedynie piękne zakończenie. A w zasadzie dwa zdania, które nie wnoszą nic do fabuły, więc opowiadanie na tym nie straci.

„Anioł zaś, na którego czekano, by dał odpowiedź, do tej pory się nie zjawił. Podobno jednak ma się zjawić wkrótce.”

Bardzo mnie się to spodobało…

Mam wrażenie, że zjechałem z toru i nie jadę już po Centralnej Magistrali Kolejowej, ani nawet po trasie Kraków-Kielce-Radom-Warszawa, ale po nieużywanych torach w Puszczy Knyszyńskiej, po których jeździł kiedyś Pociąg Przyjaźni, przejeżdżając przez bramę z napisem „MIR”.

[porównanie jest efektem mojego tygodniowego pobytu tu: Wojciechówka BTW: Polecam!]

Kant i jego imperatyw nie byliby ze mnie zadowoleni. Ja sam z siebie zadowolony nie jestem.

Najlepiej się czuję, kiedy nie myślę. Myślenie szkodzi.

Jestem okropny. Wcale nie jestem taki dobry, jak się wydaje.
W szczególności dla siebie. Tak w perspektywie.

Anioły

1 komentarz

PRIOR
[...] Ten anioł to Bethesda. Louis opowie wam jego historię.

LOUIS
O. Eeee, no więc, to właśnie jest anioł, który wylądował na placu przed Świątynią Jerozolimską w czasach Drugiej Świątyni, w środku tygodnia, zstąpił i dotknął ziemi stopą. I w tym właśnie miejscu wytrysnęło źródło.
Kiedy Rzymianie zburzyli Świątynię, Źródło Bethesdy wyschło.

PRIOR
A Belize opowie wam o właściwościach Źródła Bethesdy, zanim wyschło.

BELIZE
Gdy ktoś cierpiący na ciele lub duchu wszedł do Źródła Bethesdy, wychodził z niego oczyszczony i uleczony z bólu.

PRIOR
Wiedzą, bo im mówiłem, wiele razy. Ja wiem to od Hanny. Ona powiedziała mi coś jeszcze:

HANNAH
Kiedy nadejdzie Millennium…

PRIOR
Nie rok dwutysięczny, ale Millennium przez duże M.

HANNAH
Właśnie. Źródło Bethesdy wytryśnie ponownie. I powiedziałam mu, że sama go tam zabiorę, żeby się wykąpał. Wszyscy się w nim wykąpiemy.
[...]

Tony Kushner „Anioły w Ameryce”

TRZY

Brak komentarzy

T R Z Y

J e * * n e

Punkty

razy DWA

A teraz nocny masochizm ogólny z Marią Peszek w słuchawkach.

„Tęsknota we mnie siedzi

Jak drucik z miedzi


Się żarzy rzęsy mi parzy”

Ostatnio zastanawiałem się, w którym momencie mojego życia, to wszystko się tak pokomplikowało. I znów okazało się, że sytuacje, do których nie przywiązujemy dużej wagi – ot, przygoda ciekawa – mają kolosalne znaczenie. Sylwester 2003/2004. Zdaje się, że to wtedy. Nawet na moim blogu poświęcone jest temu tylko dwa ogólnikowe zdania.

W zasadzie nie chodzi o to, co się wydarzyło. Ale o moją reakcję. Do tej pory to wspominam. Ale nie sądziłem, że to ma aż takie konsekwencje.

Moje życie mogłoby być prostsze, gdybym tylko wtedy się nie przestraszył, tylko zrobił to, na co miałem ochotę. Ale czy byłoby lepsze? To już inne pytanie.

Dobranoc.

Gdybanie jeszcze nikogo do niczego dobrego nie doprowadziło…


  • RSS